No i się zaczęło.. Poranne wstawanie, nauka, liczenie, czytanie, pisanie, prace domowe.. Z tej całej wyliczanki nienawidziłam czytać.. No, ale jak ,,moja mamusia" zaczęła brać się za moje czytanie... Zaczęła mnie z tego sprawdzać, poprawiać, czasami zdarzało się, że podnosiła głos.. Oj to szybko nauczyłam się czytać.. Ba nawet powoli zaczynałam ,,zakochiwać" się w czytaniu wszelakich książek dla uczniów Szkół Podstawowych.. Moją ,,przygodę" z nauką rozpoczęłam w Szkole Podstawowej nr 8 w Jeleniej Górze.. Moimi wychowawcami były Pani Lidia i Pani Asia.. Jedna sympatyczna, druga naburmuszona jakby wracała po przegranej z walki bokserskiej.. Pamiętam je troszkę jak przez mgłę, ponieważ po pierwszej klasie zostałam przeniesiona gdzie indziej. Ogółem klasę wspominam ani dobrze, ani źle ponieważ bardzo krótki czas z nimi spędziłam.. Pamiętam przeogromny strach związany z rozpoczęciem roku szkolnego.. Było do...