Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2022

DEPRESJA A NAMIASTKA NORMALNEGO ŻYCIA..

Dla mnie słowo ,,depresja" była całkowicie obca i nieznana.. Będąc w ciąży przeżywałam ekscytację w tym, że zostanę mamą, natomiast po porodzie sprawy  zatoczyły koło nie pytając mnie czy mogą namieszać współrzędne.. Pojawiło się przybicie i kolejne próby samobójcze.. Robiłam błędy wogle ich nie pamiętając, oraz oszukując siebie, że ,,to nieprawda".. Dziecko wyczuwa reakcje matki i potrafi w niekonwencjonalny sposób tą ,,frustrację" okazać.. Moje dziecko w dwoisty sposób mi to okazało, a co za tym wszystkim poszło? Dopadało mnie rozgoryczenie, które dawało mi sygnały, że nie jestem dobrą matką dla swojego dziecka..Długo dochodziłam do siebie i przekonania, że to co sobie wmawiam jest dwoistym kłamstwem i ,,drugim głosem", który w bezczelny sposób jeszcze bardziej próbował mnie zdołować i wmówić, że to co sobie uistaczam w swojej głowie jest ,,prawdziwe"..  Mój syn potrzebował przede wszystkim matki, a nie rozkapryszonej dziewczynki, która ze swoimi  emocjami ni...

BRAT Z SIOSTRĄ NA WOJENNEJ ŚCIEŻCE..

Moje wrażenia co do Bogdana - brata Teresy są jednoznaczne i bardzo udokumentowane.. Bogdan od najmłodszych lat był dla mnie wujkiem.. Nigdy nie dał mi odczuć jakiejś niechęci czy odrzucenia.. Zawsze jak przyjeżdżał do nas rozmowom nie było końca.. Teresa zawsze koło niego, słuchała i czasami naskakiwała.. On był dla niej, a ona dla niego.. Wiedzieli więcej o sobie niż ktokolwiek inny.. Jedyną wadą w ich relacji brat - siostra były kłótnie, wyzwiska pod swoim adresem.. Teresa nie ograniczała  się w słowach i z wyzwiskami nie tylko pod adresem Bogdana padały słowa do jego byłych już żon, które w niczym wg mnie nie zawiniły.. Długo zastanawiałam się  czemu oni ciągle się kłócą..Ja o ich tacie nic nie wiedziałam. Teresa wogle o nim nie wspominała.. Unikała tego tematu jak ognia..Myślałam ,,trochę dziwne.." no ale co  ja mogłam zrobić jak byłam małą dziewczynką, która nie miała nic do powiedzenia.. Bogdan wielokrotnie się mścił na Teresie.. Pierwszym takim poważnym ,,atakiem"...

SZPONY ,,KUZYNKI''..

Kolejną moją historią będzie przygoda relacji z moją ,,kuzynką'' ze strony Józefa Dubika, której matką chrzestną jest Teresa.. Jak to się wogle stało, że Katarzyna, bo tak ma na imię moja bohaterka staje się inspiracją do napisania przeze mnie kolejnego tematu.. Kasia była moją kuzynką tak naprawdę od najmłodszych lat.. Czasami ja przyjeżdżałam do niej na wakacje i tak zostawałam kilka dni, a czasami ona przyjeżdżała do mnie i tak spędzałyśmy ze sobą wspólny czas na spacerach, rozmowach przy czym te rozmowy były luźne w słowach.. Jako mała dziewczynka, później jako nastolatka bardzo często spędzałam czas w Chmieleniu, gdyż tam właśnie Katarzyna ma dom, ale nie tylko ona tam mieszka, bo również mieszka tam Bogdan - brat Teresy, o którym napiszę w kolejnym temacie mojego bloga..   Z Kasią jesteśmy praktycznie w tym samym wieku.. Dzieli nas jedynie 3 lata różnicy, ale nie tylko to nas dzieli.. Dzieli nas również podejście do niektórych spraw  związanych z naszym życiem, obow...

ZOBACZYĆ OCZY ,,DIABŁA"..

Historia, którą chcę opisać zdarzyła się naprawdę niosąc za sobą słabość, ból, rozpacz, oraz zatracenie.. Nigdy bym nie pomyślała, że spotka to mnie.. Od kilku dobrych lat słysząc z ust Przemka i jego mamy ,,Masz jej oczy.." nie myślałam, że to będzie realne, prawdziwe, oraz ,,czerwone" we wszystkich aspektach.. Najgorszemu wrogowi nie życzyłabym takiego ,,spotkania" jakim jest spotkanie z diabłem w oczach.. Niektórzy mogą pomyśleć, że to niemożliwe..Ja nie wierzyłam, że takie coś może istnieć, a już tym bardziej doświadczyć bliskiego z nim spotkania.. Jak do tego doszło muszę się teraz troszkę rozpisać.. Zaczynamy.. ;) Jak zerwałam kontakt można powiedzieć, że zupełny z moimi opiekunami, oraz ich synem myślałam, że skończył się mój koszmar z nimi związany, a w szczególności z  Opiekunką, która jeszcze długo po ślubie nie pozwalała mi o sobie zapomnieć.. Nie odzywałam się było źle.. Odzywałam się, ale bardzo niechętnie to było jeszcze  gorzej, ponieważ nieustannie mi wyp...

PRZYJACIEL OD KIELISZKA

Tutaj bohaterem tego niewątpliwie chwytliwego opowiadania jest młody i zarazem bardzo pozornie miły chłopak, który stał się dorosłym mężczyzną o bardzo ,,chwiejnym" trybie życia.. Ten chłopak zwie się Mateusz i jest niewątpliwie ,,najlepszym" chociaż szczerze w to wątpię przyjacielem ,,Pseudo-Dziennikarza" na kanale o nazwie ,,Multiskokomaniacy" Wojciecha Jana Zygmunta Gondka.. :) Dlaczego ,,Przyjaciel od kieliszka" wnosi w mój blog tyle nowych informacji? Ano dlatego, że  Mateusz Kufel, który również był przyjacielem mojego męża, a raczej uważał się za jego przyjaciela przeszedł do historii w bardzo złym tego słowa znaczeniu..  Mateusz za swoich przyjaciół uważał przede wszystkim Wojtka, oraz Przemka.. Lubił spędzać z nimi czas i przy każdej nadarzającej się okazji ich niejako zachwalać w słowach, czynach i w kieliszku.. Ja do ich znajomości nic nie miałam, nawet po części powoli zaczynałam zaprzyjaźniać się z Mateuszem, który cenił Przemka nie robiąc żadnych ...

"BANDYTA" A ZIĘĆ IDEALNY PART IV

No i tutaj zacznę troszkę ostro, bo pod piosenką ,,Bandyta", która w całej okazałości pokazuje twarz Teresy Dubik, oraz jej ,,różowość w oczach".. Dlaczego ,,różowość"? Ano dlatego, że osoby spod różowej gwiazdy mają wysokie wygórowania co do swoich oczekiwań.. Nie obrażając oczywiście osób, którym ten róż pasuje.. Opiekunka jak poznała Przemka była cichutka i bardzo, ale to bardzo spostrzegawcza. Po cichu potrafiła szpilki wbijać w poślady kiedy tylko nadarzyła się okazja do  ataku.. Panicz raczej siedział cicho i słuchał swojej pani jak ta niepostrzeżenie potrzebowała ,,kogoś" ukarać bądź słownie zbruzgać..Ogółem byli Przemkiem mocno oczarowani i nie dało się odczuć w nich jakiejś odrażającej niechęci czy braku akceptacji.. ,,Taki oczytany, kulturalny oraz dobrze wychowany Przemek" tak w ich zacnym mniemaniu i ich ,,skromnym" zdaniem był mój przyszły mąż.. Wszystko się zmieniło jak tylko zaczęliśmy planować nasz ślub.. Teresa wpadła w niejaki trans  ,,pr...