Przejdź do głównej zawartości

Posty

WARSZTATY UMIEJĘTNOŚCI WYCHOWAWCZYCH..

To już było nasze ostatnie spotkanie szkoleniowe i ostatni dzień ,,udręki'' ;) Było to ogólne  podsumowanie wszystkich spotkań.. Było to spotkanie zorganizowane z Radcą Prawnym  współpracującym z Ośrodkiem Adopcyjnym, który bardzo precyzyjnie, z należytą dokładnością  opowiadał o prawach rodzin adopcyjnych, na co muszą się przygotować.. Ja z racji swojej sytuacji rodzinnej zadawałam troszeczkę nad wyraz sprecyzowane pytania, które dały mi jasność sytuacji i  zdrowy punkt myślenia.. Oczywiście mamy tą wiedzę jeżeli chodzi na co mielibyśmy się przygotować  gdybyśmy adoptowali kiedyś dziecko, ale to szkolenie dało mi realny wyraz jak ludzie postrzegają  adopcję, że nie zawsze może pojawiać się tam prawda ( również w grupie ).. Było to również  spotkanie z panią dyrektor, która uiściła nas swoją obecnością gratulując za wytrwałość i cierpliwość.. Swoją drogą takie szkolenia powinny być kontrolowane i powinni być sprawdzani pracownicy, którzy prowadzą takie...
Najnowsze posty

PRAWA RODZINY ADOPCYJNEJ, A OBOWIĄZKI RODZINY ZASTĘPCZEJ..

Tutaj w tym temacie chcę przytoczyć z czym my się spotkaliśmy jak odwiedzaliśmy pewną rodzinę zastępczą.. Odwiedzaliśmy, mieliśmy rozmowy - mogliśmy pytać  dosłownie o wszystko.. Z czym boryka się taka rodzina, jakie są trudności w takiej rodzinie, czy rozstania z wychowankami są ciężkie dla takich rodzin, jak można  dziecko przygotować do styczności w nowym miejscu zamieszkania.. Nam się trafiła rodzina z Lubawki i muszę tutaj napisać, że spotkania nie należały do przyjemnych, bo nie dość, że musieliśmy obydwoje grać, czyli opowiadać rzeczy na pozór nierealne, to na domiar wszystkiego mieliśmy okazję zobaczyć jaka więź łączy rodzinę z ich  wychowankami.. Na początku opiszę samą rodzinę zastępczą - rodzina do której jeździliśmy jest rodziną ,,przemocową" i tutaj bardzo, ale to bardzo się starali, aby tego widać nie było, jednak na niektóre aspekty przyszłe rodziny adopcyjne muszą niestety zwracać uwagę i tutaj w większym skrócie to opiszę.. Pierwszym punktem takich wizyt ...

DRZEWO I BAJKA..

W tym temacie będę opisywać dwa indywidualne spotkania z pracownikami Ośrodka. Pierwsze takie spotkanie miało na celu omówienie drzewa genealogicznego rodziny.. To co to jest drzewo  genealogiczne to wyjaśniać nie będę, ale będę pisać co pary w tym drzewie musiały uiszczać..  Na początku panie szkolące bardzo wyraźnie i głośno podkreślały, że rodzina biologiczna dziecka musi znaleźć się tam, bo to ,,część historii tego dziecka" .. Narzucały swoje racje - sprzeciwu słuchać  nie chciały.. Oczywiście była anegdota że ,,dziecko będzie miało swoją nową historię", ale nie powinno się zapominać o tych korzeniach z dawnego życia.. Było to dla mnie absurdalne i wręcz niedorzeczne, no ale taki był program tego całego szkolenia.. My z racji tego, że podjęliśmy się tego szkolenia w jednym konkretnym celu : dowiedzenia się jak to było po krótce z moją adopcją  musieliśmy grać w tym teatrzyku i opowiadać historie wyssane z palca.. Również musieliśmy  powymyślać jaką my to mam...

,,RÓZIA CICHO''.. CAŁA PRAWDA O RODZINIE ZASTĘPCZEJ..

Któż to ten rodzic zastępczy? Nasuwa się pytanie, gdyż to też jest temat tabu, który pomija bardzo wiele szczegółowych informacji Ośrodek.. Tutaj zamierzam opowiedzieć, wyjaśnić kim jest taka rodzina, czym się zajmuje, jak przebiega proces wychowania dziecka właśnie w takiej rodzinie, jak dziecko odnajduje się w rodzinie zastępczej, oraz co się z dzieckiem dzieje jak trafi do rodziny  adopcyjnej.. Rodzic zastępczy jest to opiekun, który przyjmuje dzieci/dziecko w nagłych sytuacjach do czasu unormowania się sytuacji prawnej dziecka.. Pełni również funkcję opiekuńczą nad dziećmi,  które nie mogą być wychowywane przez rodziców biologicznych.. Kiedy dochodzi do styczności, czyli przekazaniu dziecka rodzinie adopcyjnej, wówczas rodzinie ( czyli rodzinie faktycznej ) przysługują  wszystkie świadczenia rodzinne ( 800+, becikowe, rodzinne.. ) o tym ośrodek mówi, ale już po  faktycznej rozprawie.. Tymczasem prawda jest inna - rodzina może się starać o te świadczenia już podcz...

ADAPTACJA DZIECKA W RODZINIE..

Rodzina adopcyjna po rozprawie o przysposobienie staje się tak na prawdę rodziną biologiczną.. Wtedy ustają wszystkie więzi z pierworodną rodziną biologiczną - dla starszych dzieci jest to stres, bo wkraczają w zupełnie nowy etap w życiu.. Za nim do tego dojdzie potencjalna rodzina adopcyjna musi poznać dane dziecko, które przeważnie jest u Zawodowej Rodziny Zastępczej - w której jest dwoje, troje, lub więcej dzieci.. Rodzina zastępcza od pierwszej chwili poznania kandydatów bacznie, ale to na prawdę bacznie obserwuje każdy ruch, każdy gest.. Mieliśmy również możliwość spotkania i zapoznania się z pewną rodziną adopcyjną, która sama adoptowała dziecko.. Dla nich był to stres, oraz w większej mierze radość, że poznają swoje dziecko.. Na samym początku odbyło się dla nich   spotkanie z pracownikiem ośrodka, zobaczeniem zdjęć dziecka, zapoznanie się z przebiegiem ciąży  matki biologicznej, omówieniem wyników badań.. Wiadoma sprawa ośrodek nie będzie miał informacji  jak...

JAK RADZIĆ SOBIE ZE STRATĄ?

Na samym początku napiszę tutaj o ,,sznureczkach".. Kolejna część na tym szkoleniu było pokazanie wrażliwości z przeżytej rozłąki, straty rodziny.. Każda para otrzymała jeden sznureczek z rolą ( mama, tata, brat, siostra,  babcia, dziadek itd..) I główna osoba, która miała mówić o swoich  odczuciach jak jest w rodzinie biologicznej, jak traci się tą rodzinę i trafia do nowej rodziny.. Przy czym  znowu traci się tą rodzinę i trafia do kolejnej.. Był pokazany spokój, radość, po czym zastąpił to smutek, rozpacz, zamknięcie się w sobie.. Gdy w finale przyszło zrezygnowanie i totalna nienawiść.. Osoba,  która miała pokazać te emocje chyba aż nadto wzięła sobie ten ,,ekseryment" do serduszka.. Napiszę  teraz jak ja to wszystko tam odczułam patrząc na to ,,przedstawienie".. Dostałam rolę babci głównej  bohaterki.. Główną bohaterką była nie kto inna tylko ,,pani Gucci'' czyli Aleksandra. No dobra wybrano  ją - mieli takie prawo, podjęli taką decyzję, która zre...

PRZEDSZKOLAK: STRACH PRZED JUTREM CZY BŁOGA SIELANA?

Temat zaszedł już na nieco starsze dzieci, więc będzie troszeczkę przypominał rollercoaster :) A więc po kolei.. Pierwszym takim najważniejszym punktem tego tematu była wizyta dwóch rodzin adopcyjnych.. Było widać radość, szczęście, ale również ulgę, że doczekali się tego wymarzonego  potomstwa.. Chłopiec, którego adoptowali miał 2 latka i był przecudny.. Widać było na twarzy tego  chłopca, że był szczęśliwy, a po nich było widać, że bardzo go pokochali.. Na twarzach innych par było  widać jedno: ZAZDROŚĆ.. Pamiętam, że ten chłopiec wypatrzył sobie mnie i Przemka.. Pierwszy taki moment w którym mogliśmy zobaczyć to ,,przyciąganie" było jego podejście do mnie z bidonikiem.. Inni praktycznie wołali do niego, żeby podszedł tu, podszedł tam, a mały podszedł do mnie.. Ja  oczywiście się nie wychylałam mimo, że też bardzo chciałam i czułam, że ten chłopiec właśnie do  mnie podejdzie.. Praktycznie u wszystkich było widać takie zażenowanie, że kopnął mnie ten zaszczyt, ...