Przejdź do głównej zawartości

PRAWA RODZINY ADOPCYJNEJ, A OBOWIĄZKI RODZINY ZASTĘPCZEJ..

Tutaj w tym temacie chcę przytoczyć z czym my się spotkaliśmy jak odwiedzaliśmy pewną rodzinę zastępczą.. Odwiedzaliśmy, mieliśmy rozmowy - mogliśmy pytać 

dosłownie o wszystko.. Z czym boryka się taka rodzina, jakie są trudności w takiej rodzinie, czy rozstania z wychowankami są ciężkie dla takich rodzin, jak można 

dziecko przygotować do styczności w nowym miejscu zamieszkania.. Nam się trafiła rodzina z Lubawki i muszę tutaj napisać, że spotkania nie należały do przyjemnych,

bo nie dość, że musieliśmy obydwoje grać, czyli opowiadać rzeczy na pozór nierealne, to na domiar wszystkiego mieliśmy okazję zobaczyć jaka więź łączy rodzinę z ich 

wychowankami.. Na początku opiszę samą rodzinę zastępczą - rodzina do której jeździliśmy jest rodziną ,,przemocową" i tutaj bardzo, ale to bardzo się starali, aby tego

widać nie było, jednak na niektóre aspekty przyszłe rodziny adopcyjne muszą niestety zwracać uwagę i tutaj w większym skrócie to opiszę..

Pierwszym punktem takich wizyt jest zeznajomienie się z rodziną, oraz z wychowankami.. W naszym przypadku, ale to już było na kolejnych spotkaniach poznaliśmy 

dziewczynkę i chłopca, którzy na domiar wszystkiego byli rodzeństwem.. Dzieci na początku były bardzo, ale to bardzo strachliwe nie za bardzo chciały wejść z nami 

w rozmowę.. Tutaj rodzina adopcyjna powinna się przyjrzeć jak rodzina zastępcza podchodzi do swoch wychowanków, bo to nie jest tak, że jak rodzina zastępcza powie 

coś do rodziny adopcyjnej to tak ma być, bo tak ona zasugerowała i tak ma być - tutaj jest obserwacja dwóch rodzin i najważniejsze trzeba UWAŻAĆ, ale to już opiszę na 

końcowej fazie.. My mieliśmy taką ,,nieprzyjemność", że dzieciom były podawane środki uspokajające czyli tzw ,,misiowe syropki" i tutaj było to jawnie podawane 

dzieciom, nie było żadnych hamulców mimo, że my byliśmy i byliśmy świadkami tego wszystkiego.. Kolejnym punktem jest zachowanie dzieci względem rodziny 

zastępczej, czyli jak dzieci reagują na swoich opiekunów prawnych i tutaj u nas wyglądało to tak że na początku było spokojnie dzieci grzeczne, na pozór ułożone, ale tak 

na prawdę już z kolejnym spotkaniem z nami stawały się bardzo bardzo pewne siebie, zero hamulców, wręcz wchodziły nam na głowę.. Rodzina próbowała ich tam 

dyscyplinować, ale to tak na prawdę nic nie dawało, wręcz jak my na to patrzyliśmy to dosłownie brało nas obrzydzenie do ich zachowania.. To nie była wina tych dzieci, 

raczej rodziny zastępczej, bo po prostu nie potrafiła wpoić im zasad kulturalnego zachowania i to nie ma tłumaczenia ,,Bo to tylko dzieci".. Takie dzieci potrzebują bardzo 

bardzo dużo uwagi, troski, a wiadomo, że jak w takiej rodzinie jest kilkoro wychowanków, a jest dwójka osób sprawująca nad nimi pieczę zastępczą no to jest to bardzo 

trudne i ciężkie.. Tutaj musieliśmy być bardzo cierpliwi i niestety wyrozumiali, bo byliśmy obserwowani i to z każdej strony przez rodzinę zastępczą.. Nie mogliśmy ich

spłoszyć, ani wystraszyć, bo to wtedy działałoby na naszą niekorzyść i nasz plan ległby w gruzach, a o to nam nie chodziło.. Oczywiście mogliśmy pytać ich o wszystko,

ale też musieliśmy mieć wspólną wersję odnośnie ich pytań o nasze rodziny, bo na to rodziny zastępcze szczególnie zwracają uwagę, czy dana rodzina jest sobie bliska,

czy w razie czego jest pomoc w takiej rodzinie.. Kolejnym punktem tego całego ,,cyrku" bo już tak mogę to nazywać jest przyjazd rodziny zastępczej do domu rodziny 

adopcyjnej już po styczności dziecka w nowym miejscu i to jest dla mnie totalny absurd, bo to niewątpliwie są nerwy i strach tak na prawdę dla rodziny adopcyjnej.. 

Rodzina adopcyjna staje się już wtedy opiekunem faktycznym dziecka, ale jeszcze nie jest to opiekun prawny, czyli tak na prawdę do rozprawy o przysposobienie 

nierozerwalne nic rodzina adopcyjna nie może zrobić bez zgody opiekunów prawnych.. Rodzina zastępcza ma prawo przyjechać i zobaczyć warunki 

mieszkaniowe rodziny.. Oczywiście oni przeważnie deklarują, że ,, po szafkach, półkach nie będą zaglądać", ale dla nich jest to ciekawość tak na prawdę do jakiej 

rodziny trafia dziecko - czy trafia go zamożnej, czy do troszkę biedniejszej.. I tutaj nie należałoby się sprzeciwiać takim odwiedzinom, bo to może bardzo 

utrudniać dalszą procedurę adopcyjną, bo to co powie rodzic zastępczy w sądzie jest dosyć kluczowe.. Kolejnym punktem są wszystkie świadczenia wychowawcze na 

dziecko ( rodzina 800+, czy nawet becikowe ) wszystko należy się rodzinie adopcyjnej już po styczności.. Rodzina zastępcza może to ukryć, bo zazwyczaj woli nie

ujawniać jakie przywileje ma rodzina adopcyjna.. Rodzina u której mieliśmy spotkania pobierała te wszystkie programy wychowawcze nawet jak dziecko było już na 

tej styczności.. Jest to w porządku? Zdecydowanie nie jest to w porządku, ale to jest tak na prawdę problem rodziny zastępczej tylko i wyłącznie, bo pewne sprawy 

trzeba zgłaszać od razu.. Rodzina zastępcza może liczyć na ,,postaw się, a zastaw się" ( i tutaj wielka uwaga - nie do każdej rodziny zastępczej będzie to się tyczyło )

warto mieć to na uwadze i warto nie wchodzić sobie na głowę przez rodzinę zastępczą, bo wtedy będzie pozamiatane..

Czy rodziny adopcyjne mają się ,,bać" takich rodzin zastępczych.. Otóż one nie gryzą, ale trzeba bardzo uważać na to jak się z nimi rozmawia, o co chce się zapytać, bo 

jak to się mówi ,,Wielki Brat patrzy.." Najważniejszym również punktem jest odzywanie się do rodziny zastępczej jak dziecko jest na styczności do rozprawy.. Brzmi to 

absurdalnie, ale to są konkrety, które trzeba spełnić, aby w ogóle procedura adopcyjna się pomyślnie zakończyła.. Dlaczego Rodzina Zastępcza tego nie robi? Otóż 

dlatego, że sprawdza jak bardzo rodzinie adopcyjnej zależy na dziecku - czasami jest to aż do znudzenia, ale dla dobra sprawy należy tak robić .. My dokładnie się

wszystkiemu przyglądaliśmy jak, co, oraz kiedy i nie opisuję tego, bo chce zgorszyć wszystkie rodziny zastępcze.. Nie - nie każda rodzina zastępcza jest zła..

My trafiliśmy na przemocową rodzinę, w ktôrej nie działo się dobrze i w której dzieci nie czuły się najlepiej i to było na prawdę widać.. Nie należy bagatelizować żadnych 

sygnałów, bo ,,przyjeżdza się tylko do dziecka" - jak jedna strona obserwuje to druga również powinna wszystkiemu się przyglądać.. I przede wszystkim powinno się mieć 

własne zdanie i postępować w wolą swojego sumienia, a nie z wolą, bo rodzina zastępcza tak powiedziała to tak powinno być ..No to tak nie idzie - można oczywiście

posłuchać rad, ale przede wszystkim słuchać siebie.. Czy jak dojdzie do rozstania z wychowankiem to jest to ciężkie dla rodziny zastępczej? Zależy jak ona 

funkcjonowała i czy dziecko było bardzo związane ze swoimi opiekunami.. Rodzina Zastępcza odgrywa znaczącą rolę w życiu dziecka, ale trzeba też pamiętać o 

współczynnikach takiej opieki, bo nie każde dziecko jest odpowiednio zaopiekowane, oraz nie zawsze można zauważyć bezpieczeństwo w oczach takiego dziecka..

A co za tym idzie? Brak poczucia bezpieczeństwa i zero uśmiechu - dziecko może głęboko skrywać swoje emocje, skrywać swój bunt, który z czasem się uwidacznia..

Nie należy tego bagatelizować tylko ze spokojem działać, a sukces przyjdzie z czasem ;) 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

DRZEWO I BAJKA..

W tym temacie będę opisywać dwa indywidualne spotkania z pracownikami Ośrodka. Pierwsze takie spotkanie miało na celu omówienie drzewa genealogicznego rodziny.. To co to jest drzewo  genealogiczne to wyjaśniać nie będę, ale będę pisać co pary w tym drzewie musiały uiszczać..  Na początku panie szkolące bardzo wyraźnie i głośno podkreślały, że rodzina biologiczna dziecka musi znaleźć się tam, bo to ,,część historii tego dziecka" .. Narzucały swoje racje - sprzeciwu słuchać  nie chciały.. Oczywiście była anegdota że ,,dziecko będzie miało swoją nową historię", ale nie powinno się zapominać o tych korzeniach z dawnego życia.. Było to dla mnie absurdalne i wręcz niedorzeczne, no ale taki był program tego całego szkolenia.. My z racji tego, że podjęliśmy się tego szkolenia w jednym konkretnym celu : dowiedzenia się jak to było po krótce z moją adopcją  musieliśmy grać w tym teatrzyku i opowiadać historie wyssane z palca.. Również musieliśmy  powymyślać jaką my to mam...

,,RÓZIA CICHO''.. CAŁA PRAWDA O RODZINIE ZASTĘPCZEJ..

Któż to ten rodzic zastępczy? Nasuwa się pytanie, gdyż to też jest temat tabu, który pomija bardzo wiele szczegółowych informacji Ośrodek.. Tutaj zamierzam opowiedzieć, wyjaśnić kim jest taka rodzina, czym się zajmuje, jak przebiega proces wychowania dziecka właśnie w takiej rodzinie, jak dziecko odnajduje się w rodzinie zastępczej, oraz co się z dzieckiem dzieje jak trafi do rodziny  adopcyjnej.. Rodzic zastępczy jest to opiekun, który przyjmuje dzieci/dziecko w nagłych sytuacjach do czasu unormowania się sytuacji prawnej dziecka.. Pełni również funkcję opiekuńczą nad dziećmi,  które nie mogą być wychowywane przez rodziców biologicznych.. Kiedy dochodzi do styczności, czyli przekazaniu dziecka rodzinie adopcyjnej, wówczas rodzinie ( czyli rodzinie faktycznej ) przysługują  wszystkie świadczenia rodzinne ( 800+, becikowe, rodzinne.. ) o tym ośrodek mówi, ale już po  faktycznej rozprawie.. Tymczasem prawda jest inna - rodzina może się starać o te świadczenia już podcz...

ZESPÓŁ FAS, FASD, CHOROBA SIEROCA, PRZEMOC..

Tutaj troszeczkę przeniosę się w tą ciemniejszą stronę adopcji, czyli mowa będzie o czynnikach   hamujących, lub zaburzających prawidłowy rozwój dziecka.. No jest to dosyć trudny temat, bo każdy  rodzic chciałby mieć zdrowe dziecko, niekiedy zdarzają się przypadki, kiedy ,,taki rodzic" ma  głęboko w czterech literach czy dzieciątko urodzi się zdrowe czy też chore.. Każde dziecko czy te  zdrowe jak i również te chore chce doświadczyć tej miłości mamy i taty, ale nie każdemu dziecku jest to pisane.. Przykre, ale prawdziwe ;( Kobieta będąc w ciąży nie jest w stanie odrzucić alkoholu, narkotyków, bądź papierosów, wtedy dochodzi do przeróżnych zmian w jej organiźmie.. Nigdy, ale  to naprawdę nigdy nie zrozumiem takich kobiet, które mając gdzieś to ,,nowe życie" robią wszystko, żeby dziecko urodziło się np z chorobą alkoholową.. Pierwszym takim dosyć częstym zjawiskiem choroby płodu jest zespół FAS ( Alkoholowy zespół  płodowy ) Na szkoleniu była oczywiście ...